

Tylko ja jedna wiem, jak nie cierpię jaskrawego, krzykliwego nieładu, którym ostatnio wszyscy się zachwycają. Zrobiłam kilkadziesiąt takich kolczyków i kilkanaście naszyjników, ale jakoś nie wpadłam w rutynę, nadal preferowałam ciemniejsze, stonowane kolory. Jednak kilka miesięcy temu zaczęłam oglądać seriale Disney Channel, a potem świat nagle zmienił barwy - i rzeczywiście zaprojektowałam sporo cukiereczków. Nie jestem z nich zadowolona, niemniej znalazły uznanie w oczach potencjalnych odbiorców.
Zapraszam do degustacji :)
Ostatnie dziś elementy z zakurzonego koszyczka. Zielone ślimaczki wykorzystałam już kiedyś w jakimś wyrobie, ale mi się nie spodobał, więc rozmontowałam. Niedawno znów je odkryłam, i tak ładnie zagrały w naszyjniku, że nie mogłam się nacieszyć ich zieloną, soczystą barwą. Naszyjnik jest ciężki, bo użyłam sporych kryształków, większość z nich ma ponad 12 mm.
Tagi: szkło, kryształki, szlifowane.
0 skomentowało:
Prześlij komentarz